Bicie boczne czy promieniowe koła — co naprawdę pokazuje czujnik
페이지 정보

본문
Najwięcej problemów sprawiają hamulce, które są źle dobrane do stylu jazdy. W miejskim rowerze z błotnikami tarcza mechaniczna bywa kłopotliwa, bo zacisk zbiera brud i trudno go wyczyścić bez zdejmowania koła. Z kolei w rowerze górskim szczękowe hamulce na mokrej obręczy tracą skuteczność i wymagają częstej wymiany klocków. Dlatego przed regulacją warto ustalić, czy problem leży w konstrukcji, czy w zużyciu — wymiana klocków i przetarcie obręczy alkoholem izopropylowym rozwiązuje więcej przypadków, niż się wydaje.
Przy jeździe w deszczu liczy się odporność na wypłukiwanie. Woda z jezdni spływa po ogniwach i wypycha z nich środek smarny, a dodatkowo nanosi piasek i błoto. Dlatego w takich warunkach stosuje się smary gęste, lepkie, często na bazie wosków lub mieszanin o dużej przyczepności. Tworzą one na ogniwach warstwę, która trudno schodzi pod strumieniem wody. Uwaga na preparaty rzadkie, uniwersalne w sprayu — po kilkudziesięciu minutach jazdy w strugach deszczu praktycznie ich nie ma, a łańcuch zaczyna hałasować i rdzewieć.
Rodzaj smaru do łańcucha nie jest kwestią gustu ani przyzwyczajenia. W deszczu i przy suchej pogodzie łańcuch pracuje w skrajnie różnych warunkach, a preparat, który sprawdza się w jednych, w drugich potrafi zaszkodzić. Wybór sprowadza się do tego, czy smar ma zostać na łańcuchu mimo wody, czy raczej przyciągać jak urządzić małą kuchnię najmniej kurzu i piasku.
Centrowanie koła zaczyna się od rozróżnienia dwóch rodzajów bicia. Bicie boczne to odchylenie obręczy na boki względem płaszczyzny symetrii koła — obręcz „ucieka" w lewo lub w prawo, gdy patrzysz na nią z góry. Bicie promieniowe to zmiana odległości obręczy od osi piasty, czyli obręcz raz jest bliżej środka, raz dalej. Obie wady mierzy się inaczej i inaczej się je usuwa, a mylenie ich to najczęstszy powód kręcenia szprychami bez efektu.
Po wstępnym wytarciu warto sięgnąć po szczoteczkę o wąskim pędzelku, którą czyścimy przestrzenie między płytkami. Ruchy powinny być krótkie i płaskie — szczotka ma zbierać zabrudzenia z zewnątrz, a nie wciskać je w szczeliny. Jeśli używasz myjki łańcuchowej z kąpielą rozpuszczalnika, ogranicz jej działanie do minimum: dwie–trzy sekundy na odcinek, potem natychmiast wytrzyj łańcuch do sucha i naolej. Dłuższe moczenie w nafcie lub benzynie ekstrakcyjnej wypłukuje smar z tulei i rolek nieodwracalnie — nawet późniejsze naoliwienie nie wniknie tam z powrotem, bo fabryczny smar był wtłaczany pod ciśnieniem.
Sucha pogoda to odwrotny problem. Tutaj głównym wrogiem nie jest woda, lecz pył, piasek i drobny kurz, które osiadają na lepkim smarze i zamieniają go w pastę ścierną. Taka mieszanka przyspiesza zużycie ogniw i zębatek bardziej niż sam brak smarowania. Dlatego na suchy asfalt wybiera się preparaty rzadsze, szybko wsiąkające w szczeliny między płytkami i pozostawiające na zewnątrz cienką, suchą powłokę. Smary woskowe i tak zwane suche smary brudzą się wolniej, łatwiej też zetrzeć z nich nalot szmatką.
Pierwszy praktyczny test to sprawdzenie przekroju. Obręcz jest zwykle cienka w stosunku do średnicy i ma jednolity profil na całym obwodzie. W przekroju widać wyraźnie, że to element nośny, a nie lity krążek. Weź suwmiarkę albo linijkę i zmierz grubość w kilku miejscach. Jeśli w jednym punkcie jest wyraźnie grubsza, a w innym cieńsza, to może być odkształcona obręcz lub zupełnie inny przedmiot, na przykład zużyta uszczelka.
Transport samochodem wymaga bagażnika o nośności co najmniej 50 kilogramów na rower, a najlepiej takiego, który ma prowadnice i pasy obejmujące ramę oraz koła. Bagażnik na hak dachowy z uchwytem za rurę górną odpada — rama roweru elektrycznego jest grubsza, często o przekroju owalnym, i uchwyt może ją zgnieść. Jeśli masz bagażnik dachowy, pamiętaj, że podniesienie 25 kilogramów na wysokość 1,5 metra to wysiłek, przy którym łatwo stracić równowagę. Poproś kogoś o pomoc albo użyj najazdów.
Największy błąd przy noszeniu polega na chwytaniu za rurę górną albo za siodełko. Rama wytrzyma, ale Ty szybko przeciążysz kręgosłup, a przy okazji możesz uszkodzić owinięte wokół rury przewody lub poluzować sztycę. Rower elektryczny podnosi się inaczej: chwyć jedną ręką za rurę podsiodłową blisko suportu, drugą za przedni widelec przy piaście. Środek ciężkości znajduje się niżej niż w zwykłym rowerze, bo bateria i silnik siedzą przy suporcie lub w tylnej piaście — wykorzystaj to, trzymając sprzęt jak najbliżej swojego ciała. Unoś go z ugiętymi kolanami, nie plecami.
Typowe błędy widać po kilku minutach pracy. Pierwszy to regulowanie tylko jednej szprychy — wtedy obręcz wraca w jednym miejscu, a ucieka w sąsiednim. Drugi to zbyt mocne dokręcanie na raz; po dwóch–trzech pełnych obrotach naciąg robi się nierówny i obręcz zaczyna falować także promieniowo. Trzeci błąd to pomijanie kontroli naciągu — po każdej korekcie ściśnij sąsiednie szprychy palcami. Powinny mieć zbliżony opór. Jeśli jedna jest wyraźnie twardsza, to znak, że to ona odpowiada za bicie, a nie cała grupa.
If you liked this short article and you would like to obtain extra facts relating to metamorfoza mieszkania kindly take a look at our own page.
- 이전글Dwa biurka w jednym pokoju: błąd, który zabija koncentrację 26.09.13
- 다음글5 zasad montażu nadproża, dzięki którym ściana nie pęknie 26.09.13
댓글목록
등록된 댓글이 없습니다.
