Obracanie placków w tłuszczu, które daje odwrotny skutek
페이지 정보

본문
Drugi częsty błąd to układanie usmażonych placków jeden na drugim na talerzu. Para wodna nie ma ujścia, skorupka mięknie, a tłuszcz z wierzchu wsiąka w spód kolejnego placka. Odkładaj je pojedynczo na kratkę lub papierowy ręcznik, najlepiej w jednej warstwie. Ręcznik zbiera nadmiar tłuszczu z powierzchni, ale nie uratuje placka, który nasiąkł w środku przez zbyt długie smażenie w chłodnym oleju.
Trzeci błąd to zbyt cienkie rozwałkowanie. Oponki o grubości 3–4 mm rosną, http://Warblog.Hys.Cz ale po ostygnięciu robią się gumowate. Optymalna grubość to 6–7 mm. In the event you loved this post and you would love to receive much more information with regards to Filmbi.Ru please visit the website. Wałkuj na podsypanej mąką stolnicy, ale nie podsypuj jej zbyt dużo – nadmiar mąki na powierzchni spali się w tłuszczu i stworzy twardą skorupkę. Wykrawaj krążki o średnicy 5–6 cm, a środek wycinaj kieliszkiem. Nie zbieraj resztek ciasta i nie wałkuj ich ponownie – połączone z mąką będą twardsze. Lepiej od razu wyciąć mniej, ale równych sztuk.
Niezależnie od wyboru, pamiętaj o dwóch zasadach. Ciasto na chrust trzeba wyrabiać krótko i energicznie, a potem schłodzić w lodówce przez co najmniej pół godziny. Tłuszcz do smażenia musi mieć około 180 stopni — za zimny sprawi, że faworki nasiąkną, za gorący przypali wierzch, zostawiając środek surowy. Dodatek, który wybierzesz, ma znaczenie, ale technika i temperatura tłuszczu ważniejsze.
Kluczowe jest to, że rozpuszczanie działa w dwie strony. Cukier z wierzchu nie „wsiąka w ciasto" w sensie głębokiej penetracji — on najpierw rozpuszcza się w mikroskopijnej warstwie wody, która zawsze osadza się na chłodnym wypieku, a potem ta słodka ciecz spływa w głąb lub odparowuje razem z wodą. Efekt widać najszybciej na ciastach wilgotnych: sernikach, brownie, ciastach z owocami i kremami. Na suchych herbatnikach puder utrzyma się dłużej, ale też nie bez końca.
Ciasto na chrust, czyli faworki, rozpada się na dwa obozy: jedni robią je na spirytusie, inni na occie, a jeszcze inni na śmietanie. Każdy z tych dodatków działa inaczej i daje inny efekt. Wybór zależy od tego, czy zależy ci na kruchości, na mniejszym chłonięciu tłuszczu, czy na delikatniejszym smaku.
Rozgrzewasz patelnię albo garnek z tłuszczem i chcesz osiągnąć konkretną temperaturę. Smalec, olej rafinowany i frytura to trzy różne produkty, które w tej samej temperaturze zachowują się inaczej. Nie chodzi tylko o dymienie – liczy się stabilność, szybkość nagrzewania i to, jak urządzić małą kuchnię tłuszcz znosi kontakt z jedzeniem. Zanim wrzucisz cokolwiek na rozgrzany tłuszcz, sprawdź, z czym naprawdę masz do czynienia.
Typowe błędy to wrzucanie jedzenia na tłuszcz, który dopiero się nagrzewa, oraz mieszanie różnych tłuszczów w jednym naczyniu bez kontroli temperatury. Drugi błąd to sądzenie, że jeśli olej rafinowany wytrzymuje wysoką temperaturę, to smalec też. Nie wytrzyma. Trzeci błąd to filtrowanie i ponowne użycie frytury bez sprawdzenia, czy nie ma w niej resztek jedzenia – one przypalają się i obniżają jakość tłuszczu. Pamiętaj też, że każdy tłuszcz po użyciu traci część swojej stabilności.
Na końcowy efekt wpływa też samo ciasto. Zbyt rzadkie rozpływa się i zwiększa powierzchnię kontaktu z tłuszczem, zbyt gęste nie zdąży się uszczelnić. Dodatek mąki ziemniaczanej albo odrobiny gazowanej wody pomaga uzyskać lżejszą strukturę, która mniej chłonie. Pamiętaj też, by nie solić plackóprzechowywanie w małym mieszkaniu nad patelnią — sól wyciąga wodę, a wilgoć na powierzchni natychmiast wiąże tłuszcz.
Spirytus w cieście na chrust to najstarszy trik. Dodaje się go niewiele, zwykle łyżkę na pół kilograma mąki, i to dopiero pod koniec wyrabiania. Alkohol odparowuje w gorącym tłuszczu, zostawiając w cieście mikroskopijne puste przestrzenie. Efekt: faworki są kruche i nie nasiąkają olejem. Uwaga: ciasto zbyt długo wyrabiane ze spirytusem traci elastyczność i zaczyna się kruszyć już przy wałkowaniu. Jeśli ciasto się rozsypuje, dodaj łyżkę zimnej wody, nie kolejną porcję alkoholu.
Trzeci wskaźnik to czas. Faworki o grubości około dwóch milimetrów potrzebują zwykle od 40 do 60 sekund na każdej stronie w tłuszczu o temperaturze 175–180 stopni Celsjusza. Jeśli trzymasz je dłużej niż półtorej minuty z jednej strony, ryzykujesz przypalenie. Ustaw minutnik przy pierwszej partii, a potem działaj rytmicznie. Kolejne partie smaż w tej samej temperaturze — zbyt niska wydłuża czas i powoduje nasiąkanie tłuszczem, zbyt wysoka przypala wierzch, zostawiając surowe wnętrze.
Śmietana to zupełnie inna kategoria. Nie zakwasza ciasta, tylko je natłuszcza i dodaje mu delikatności. Faworki na śmietanie są mniej kruche, bardziej miękkie i mają łagodniejszy smak. Śmietana sprawdza się, gdy ciasto na chrust wychodzi zbyt twarde albo gdy ktoś nie lubi wyraźnego zapachu octu. Ważne: używaj śmietany gęstej, najlepiej 18-procentowej. Rozrzedzona śmietana 12-procentowa wlewa za dużo wody i ciasto trzeba dosypywać mąką, co psuje proporcje.
- 이전글Když maliny zhořknou, pomůže krátké spaření a správný cukr 26.09.14
- 다음글Když půda má šikminu: jak ji zařídit bez plýtvání místem 26.09.14
댓글목록
등록된 댓글이 없습니다.
