Kolacja późno w nocy a sen — co się dzieje z Twoim organizmem
페이지 정보

본문
Warto też obserwować, o której drzemka wypada. Najlepiej wczesnym popołudniem, między 13:00 a 15:00, kiedy organizm naturalnie ma spadek energii. Drzemka późnym popołudniem lub wieczorem rozregulowuje rytm dobowy i sprawia, że następnego dnia budzisz się jeszcze cięższy. Jeśli po kilku próbach nadal wstajesz otępiały, sprawdź, czy nie śpisz za mało w nocy — żadna drzemka nie zastąpi podstawowego snu, a próba nadrobienia go w ciągu dnia zwykle kończy się właśnie ciężką głową.
Ciężka głowa po drzemce nie bierze się z samego spania, ale z momentu, w którym się budzisz. Sen składa się z cykli trwających około 90 minut, a w ich wnętrzu występują fazy głębokie i fazy marzeń sennych. Jeśli wybudzisz się w środku fazy głębokiej, organizm jest zaskoczony i przez kilkanaście minut działa jak po przebudzeniu w środku nocy. Właśnie to odczucie nazywa się często „ciężką głową" — spowolnieniem, dezorientacją i niechęcią do jakiegokolwiek działania.
Jak działa budzik i dlaczego trafia w najgorszy moment Kluczowa jest faza, w której następuje wybudzenie. Budzik nie wie, na jakim etapie snu jesteś. Jeśli zadzwoni, gdy mózg pracuje w tzw. śnie wolnofalowym (najgłębszym), wybudzenie jest gwałtowne: pojawia się dezorientacja, przyspieszony puls, uczucie „ciężkiej głowy" i spadek sprawności poznawczej na kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt minut. To zjawisko nazywane jest inercją snu. Zupełnie inaczej wygląda pobudka w fazie REM lub w płytkim NREM — wtedy wstajesz szybciej i z mniejszym otępieniem.
Sen zaczyna się rano, nie wieczorem. Wystawiaj się na światło dzienne w ciągu pierwszej godziny po wstaniu: wyjdź na balkon, na spacer, otwórz okno. Światło nastawia zegar biologiczny i przesuwa porę zasypiania na właściwe miejsce. Ruch w pierwszej części dnia działa podobnie, ale intensywny wysiłek wieczorem może opóźnić sen. Drzemki po południu traktuj ostrożnie: jeśli musisz, niech trwają do dwudziestu minut i skończą się przed godziną piętnastą. Dłuższa lub późniejsza drzemka zjada „ciśnienie snu", które i tak jest po sześćdziesiątce niższe.
Najprostszy sposób to drzemka trwająca od 10 do 20 minut, najlepiej w fotelu lub na kanapie, a nie w łóżku. Taki czas pozwala wejść w płytką fazę snu i wyjść z niej przed fazą głęboką. Po przebudzeniu nie ma się uczucia otępienia, a koncentracja na dwie, trzy godziny wyraźnie się poprawia. Warto ustawić cichy budzik, żeby nie przespać półtorej godziny. Jeśli po dwudziestu minutach wciąż brakuje snu, lepszym rozwiązaniem jest krótki spacer lub kilka ćwiczeń oddechowych niż dłuższe spanie.
Uważaj na dwa typowe błędy. Pierwszy: wyręczanie seniora w rozmowie z lekarzem. Jeśli to możliwe, niech sam opowie o swoim śnie — to buduje poczucie sprawczości. Drugi błąd: kupowanie „cudownych" tabletek nasennych bez recepty albo sięganie po alkohol „na lepszy sen". Alkohol działa nasennie tylko na początku, potem wybudza i pogłębia problem. Preparaty ziołowe też mają swoje ograniczenia i wchodzą w interakcje z lekami — o każdym z nich powinien wiedzieć lekarz prowadzący.
Sen nie jest jednolitym stanem, przez który przechodzisz raz na dobę. Organizm przeplata dwie zasadnicze fazy: sen NREM (z podziałem na trzy stadia, od płytkiego po głęboki) oraz sen REM, w którym najczęściej śnisz i który odpowiada za konsolidację pamięci. Jedna pełna sekwencja NREM–REM trwa zwykle od 90 do 110 minut, przy czym pierwsze cykle są bogatsze w sen głęboki, a te nad ranem — w REM. W ciągu nocy przechodzisz przez cztery do sześciu takich cykli.
Typowe błędy. Nadrabianie zaległości snu wyłącznie w weekendy rozregulowuje rytm i sprawia, że poniedziałkowy budzik boli bardziej. Picie alkoholu wieczorem skraca fazę REM i wypycha sen głęboki na późniejsze godziny — budzik znów trafia w zły moment. Drzemki dłuższe niż 20 minut w ciągu dnia zabierają „paliwo" z nocy. A odkładanie budzika o „jeszcze pięć minut" wielokrotnie z rzędu to najprostsza droga do tego, by wpaść w głęboki sen tuż przed koniecznością wstania.
Jak zaplanować drzemkę, żeby nie żałować Zanim się położysz, ustaw budzik nie na „jak najdłużej", ale na konkretny czas. Jeśli masz 20 minut, nastaw alarm na 22–25 minut — kilka minut schodzi na zasypianie. Jeśli chcesz spać dłużej, wybierz 90 minut, ale nie 60 czy 75. Warto też położyć się w miejscu, gdzie nie ma mocnego światła ani hałasu, a telefon odłożyć tak, by nie kusił do przewijania przed snem. Samo zasypianie przy ekranie wydłuża moment wejścia w sen i psuje cały plan.
Co możesz zrobić praktycznie. remont łazienki krok po kroku pierwsze, ustal stałą porę wstawania — także w weekendy, z tolerancją do godziny. Regularność porządkuje rytm okołodobowy i sprawia, że wybudzenie wypada naturalnie pod koniec cyklu. Po drugie, kładź się tak, by przespać pełną liczbę cykli. Jeśli zasypiasz około 23:00, a potrzebujesz pięciu cykli, nastaw budzik na 6:30–7:00, a nie na 6:00. Po trzecie, nie ustawiaj kilku drzemek co pięć minut — to fragmentuje sen i pogarsza inercję. Po czwarte, jeśli musisz wstać wcześnie, zaplanuj poranną ekspozycję na światło: odsłoń zasłony lub wyjdź na kilka minut na zewnątrz. Światło działa silniej niż kawa w pierwszych minutach po pobudce.
If you enjoyed this information and you would like to receive more details relating to http://1Sch.net/user/Danielleharker8/ kindly go to our web site.
- 이전글5 rzeczy, które decydują o farbie w korytarzu bez okna 26.09.13
- 다음글Gruntowanie po szpachlowaniu: jedna warstwa za mało, o tym się zapomina 26.09.13
댓글목록
등록된 댓글이 없습니다.
