Duszenie czy pieczenie? Różnica tkwi w przykrywce
페이지 정보

본문
Data ważności to nie wyrok, ale nie lekceważ jej bezmyślnie „Najlepiej spożyć przed" oznacza, że produkt zachowuje pełną jakość do tej daty, a nie że następnego dnia staje się trucizną. Makaron, ryż, kasza czy konserwy spokojnie przetrwają dłużej, jeśli są suche i szczelnie zamknięte. Inaczej jest z „należy spożyć do" — ta data dotyczy produktów nietrwałych i po jej upływie nie ma dyskusji. Problem pojawia się, gdy ktoś kieruje się wyłącznie datą i wyrzuca dobre jedzenie, albo odwrotnie — ignoruje datę i je produkt, który zaczął się psuć. Dlatego przy rotacji patrz na trzy rzeczy: datę, stan opakowania i zapach po otwarciu.
Typowy błąd to zbyt wysoka temperatura. Gdy płyn wrze, mięso się gotuje, robi się łykowate, a sos mętnieje. Drugi błąd to za mało płynu i przypalenie dna — wtedy cały wysiłek idzie na straty, bo przypalenizna przechodzi w gorycz. Trzeci: solenie na samym początku w dużych ilościach. Sól wyciąga wodę z mięsa, więc lepiej doprawić umiarkowanie przed duszeniem i dosolić dopiero na końcu.
Trzeci typowy błąd to krojenie na małe kawałki. Im więcej powierzchni przeciętej, tym większa strata składników rozpuszczalnych. Marchewkę, cukinię czy ziemniaka gotuj w grubszych kawałkach, a kalafiora i brokuła w większych różyczkach. Nie mieszaj warzyw o różnej gęstości w jednym koszyku — rzodkiewka zrobi się papką, zanim burak zmięknie. Jeśli chcesz zachować jak najwięcej, wkładaj warzywa dopiero, gdy para jest wyraźna, i nastaw timer. Brokuł potrzebuje 4–6 minut, marchew w plasterkach 8–10, ziemniak w połówkach 15–20.
Sól i cukier działają jak drenaż. Posypanie pokrojonych warzyw szczyptą soli na kilka minut wyciąga sok przez osmozę. To dobry trik, gdy chcesz uzyskać intensywny bulion lub sos. Ale jeśli warzywa mają iść na patelnię, solenie ich wcześniej pozbawi je chrupkości. Kolejność jest więc kluczowa: jak urządzić Małą kuchnię albo solisz przed gotowaniem, żeby sok wyszedł, albo solisz na końcu, żeby sok został w środku.
Nie każde twarde mięso nadaje się do duszenia. Polędwica czy młoda łopatka po długim gotowaniu stracą strukturę i rozpadną się na strzępy, choć były kruche od początku. Długie gotowanie to narzędzie do mięśni pracujących: żeber, mostka, łopatki, udźca, ogona. Jeśli kawałek jest cienki i płaski, gotowanie nic nie da — trzeba go raczej rozbić, zamarynować w kwaśnym płynie albo pokroić w poprzek włókien na cienkie plastry. Rozpoznanie, z czym się pracuje, jest tańsze niż trzy godziny stracone na kawałek, który i tak pozostanie twardy.
Przykryć i nie zaglądać Przykryj garnek pokrywką i ustaw najmniejszy ogień. Od tego momentu najważniejsza jest cierpliwość. Zdejmowanie pokrywki co kilka minut wypuszcza parę i wydłuża czas obróbki. Mięso wołowe potrzebuje od półtorej do trzech godzin, wieprzowina podobnie, drób znacznie krócej. Zamiast mieszać, potrząśnij garnkiem — usłyszysz, czy płyn jeszcze jest. Jeśli go brakuje, If you adored this write-up and you would certainly such as to receive more information relating to na tej stronie kindly browse through our own web site. dolej wrzątku, nigdy zimnej wody, bo szok termiczny stwardnieje mięso.
Typowy błąd to krojenie marchwi w słupki wzdłuż włókien. Wygląda estetycznie, ale sok wypływa wolniej i mniej intensywnie pachnie. Drugi błąd to mrożenie pokrojonych warzyw bez blanszowania. Lód rozrywa komórki i po rozmrożeniu sok zamienia się w wodnistą kałużę. Trzeci błąd to używanie blendera do selera. Ostry nóż kuchenny daje więcej aromatu niż wirujące ostrza, które napowietrzają sok i utleniają olejki eteryczne.
Po godzinie sprawdź mięso widelcem. Jeśli wchodzi z oporem, wróć do duszenia. Gdy rozchodzi się bez nacisku, jest gotowe. Wtedy zdejmij pokrywkę i odparuj sos, jeśli ma być gęstszy. Duszenie nie znosi pośpiechu — to metoda dla tych, którzy potrafią zostawić garnek w spokoju i zająć się czymś innym.
Największym wrogiem obróbki bez tłuszczu jest przywieranie i przypalanie. Dlatego kluczowe są dwa elementy: właściwa temperatura i odpowiednie naczynie. Patelnie i blachy z powłoką nieprzywierającą sprawdzają się najlepiej, ale nawet one wymagają rozgrzania przed włożeniem jedzenia. Zimna powierzchnia powoduje, że białka i cukry przyklejają się, zanim zdążą się zarumienić. Rozgrzewaj naczynie przez minutę lub dwie na średnim ogniu, a dopiero potem kładź składniki. Jeśli używasz patelni stalowej lub żeliwnej, poczekaj, aż kropla wody tańczy na powierzchni — to znak, że temperatura jest wystarczająca.
Po obsmażeniu zdejmij mięso i zrób bazę sosu. Na tym samym tłuszczu zeszklij cebulę, marchewkę lub inne warzywa, wrzuć przyprawy i chwilę je podpraż, żeby uwolniły aromat. Możesz wlać odrobinę wina, bulionu albo wody i drewnianą łyżką zdrapać przywarzenia z dna — to one dają głębię. Podlewaj tyle, żeby płyn sięgał najwyżej do jednej trzeciej wysokości mięsa. Zalane po brzegi będzie się gotować, a nie dusić. Płyn powinien bulgotać delikatnie, Porady Remontowe pojedynczymi bąblami, nie wrzeć.
- 이전글Ranní rosa na okně: co prozradí o celoročním větrání 26.09.14
- 다음글Betbhai9 id - Common Mistakes 26.09.14
댓글목록
등록된 댓글이 없습니다.
